Nieopublikowane 2012_Dlaczego warto czytać mitologię?

 

Dlaczego warto przeczytać „Mitologię”?

 

                Wielu moich rówieśników rzadko sięga po książki. Trudno przekonać ich, że czytanie to dobra rozrywka, lepsza niż na przykład oglądanie telewizji, czy siedzenie przed komputerem. Myślę jednak, że istnieją takie utwory, które naprawdę należy znać i co do tego nikt nie może mieć żadnych wątpliwości. Moim zdaniem należy do nich właśnie mitologia grecka. Spróbuję podać kilka argumentów, z których będzie jasno wynikało, że opłaca się poznać wierzenia dawnych Greków.

                Mogłoby się wydawać, że mity, to tylko bajki. Fantastyczne motywy są przecież w nich najważniejsze – nieśmiertelni bogowie, czarodziejskie przedmioty, niesamowite wydarzenia… W rzeczywistości jednak każda z tych opowieści przekazuje ogólne prawdy o człowieku i jego życiu. I tak na przykład opowieść o Odyseuszu, który przez dziesięć lat powracał po wojnie trojańskiej do rodzinnej Itaki, nie jest tylko historią o jego przygodach zakończonych happy endem. Takim Odysem jest przecież każdy z nas – pokonujemy przeszkody, które pojawiają się na naszej drodze, i dążymy do celu. Mity są bowiem zbiorem ogólnych spostrzeżeń na temat ludzi, nawet tych współczesnych. Warto więc znać mity i rozumieć ich przesłanie, a także znaleźć to drugie, ukryte znaczenie. Taka wiedza może przydać się każdemu z nas.         

              Kolejny argument będzie dotyczył praktycznej umiejętności, którą opanujemy też dzięki znajomości tej lektury. Mam na myśli związki frazeologiczne pochodzące z mitologii. Takie wyrażenia jak chociażby syzyfowa praca, stajnia Augiasza, spokój olimpijski, róg obfitości, paniczny strach, i wiele innych są nieustannie używane w prasie, radiu, telewizji. Jeśli nie znamy ich pochodzenia, możemy się po prostu ośmieszyć i wyjść na całkowitych ignorantów. Słyszałam anegdotę o tym, jak pewien poseł podczas przemówienia powiedział puszka z Pandorą, zamiast puszka Pandory. On z pewnością nie znał historii o Prometeuszu, a efektem tego była całkowita kompromitacja!         

            Bez znajomości mitologicznych postaci i motywów często nie rozumielibyśmy też wielu wierszy (na przykład  Zbigniewa Herberta), a także nie umieli interpretować wielu dzieł sztuki. Obraz Breugla „Upadek Ikara” nic by dla nas nie znaczył bez wiedzy o historii Dedala i jego wynalazku. Nie jestem znawcą sztuki, ale wiem, że podobne przykłady można by mnożyć. Również współcześnie wielu twórców sięga po te greckie historie, na przykład w kinie. W ostatnich latach powstało wiele filmów, których bohaterami są bogowie i herosi. Takie wydarzenia jak chociażby wojna trojańska nadal okazują się atrakcyjne.         

             Mity greckie to nie tylko fantazja. Można dowiedzieć się z nich wielu ciekawych rzeczy na temat życia starożytnych Greków. Chociażby o ubiorze, rozrywkach, instrumentach, na których grali, czy obrzędach. To właśnie z lektury Parandowskiego dowiedziałam się, że zmarłemu wkładano do ust monetę.        

            Są też takie momenty w życiu, kiedy szczególnie przyjemnie jest kojarzyć ze sobą pewne fakty – postaci, miejsca. Myślę o podróżach do Grecji. Na własne oczy można przecież zobaczyć na Krecie pozostałości po labiryncie Minotaura, a właściwie po zbudowanym dla niego pałacu. Naprawdę istnieje też wyspa Ikaria, Itaka, czy Morze Ikaryjskie.         

            Mitologia, obok Biblii, to tekst, który po prostu trzeba znać. W naszej kulturze tak często pojawiają się i pewnie nadal będą pojawiać się motywy mitologiczne, że jesteśmy wprost skazani na ich poznanie. Warto więc poświęcić swój czas na przeczytanie tych ciekawych opowieści. Skorzysta też na tym nasza wyobraźnia.