Nieopublikowane Moja Szkoła

MOJA „DWÓJKA”


Jestem uczennicą klasy III „A” Gimnazjum nr 2 w Lublinie. Niedługo pożegnam się z murami tej szkoły. Zbliżający się koniec edukacji gimnazjalnej zachęca do wspomnień. Wydaje się, że tak niedawno, z niepewnością, przekraczałam próg nowej szkoły. A tu już mijają trzy lata. Był to czas wytężonej pracy, która nie zawsze przekładała się na super oceny. Niestety, nic za darmo. Jeżeli chce się coś osiągnąć, trzeba wykazać się wytrwałością i samozaparciem. Te cechy zawsze rozwijała we mnie moja mama, ale także moi nauczyciele. Oprócz przekazywania wiedzy i praktycznych umiejętności, uczyli jak żyć i radzić sobie w trudnych sytuacjach. Byli otwarci, zawsze potrafili wysłuchać, starali się rozwiązać każdy problem. Dzięki temu wiele się nauczyłam. Mogłam rozwijać również moje zainteresowania. W szkole odbywają się zajęcia sportowe oraz liczne koła zainteresowań, przygotowujące do olimpiad przedmiotowych i konkursów. Najbardziej lubiłam konkursy z biologii i plastyki. Dzięki konsultacjom z Panią Beatą Karwowską – nauczycielką biologii, zdobyłam pierwsze miejsce w kategorii szkół gimnazjalnych oraz tytuł laureata etapu okręgowego XXII edycji konkursu pod hasłem „Mój las”.

Szczególnie ciepło myśleć będę o wolontariacie, w którym podejmowałam różne działania na rzecz Hospicjum im. Małego Księcia w Lublinie. Wspólnie z koleżankami i kolegami ze szkoły brałam udział w akcjach zbiórki funduszy i produktów żywnościowych, pomagałam w wysyłaniu podziękowań dla dobroczyńców placówki, byłam na otwarciu nowego domu hospicjum, organizowałam kiermasze świąteczne, z których dochód zasilał konto hospicjum. Zawsze podziwiałam Panią Elżbietę Kutyłę, która sprawuje pieczę nad grupą wolontariuszy gimnazjum. Udzielało nam się jej zaangażowanie, dobre serce i poczucie humoru.

Szkoła to jednak nie tylko nauka. W czasie tych trzech lat zorganizowaliśmy wiele uroczystości rocznicowych, dni otwartych, przedstawień, wyjść do kina i do lubelskich muzeów. Jednak najważniejszą imprezą dla mnie, a z pewnością dla moich rówieśników także, był bal gimnazjalny.

Zawsze ze wzruszeniem wspominać będę wszystkich nauczycieli, koleżanki i kolegów. Jestem pewna, że trud pedagogów i moja ciężka praca zaowocują w przyszłości.


Kasia Filip