Nieopublikowane Moja muza

Hard N Heavy

 

Muzyka towarzyszyła ludziom praktycznie od zawsze, umilała czas pozwalała się zrelaksować. W moim przypadku nie jest to tylko włączenie radia podczas odrabiania lekcji, poświęcam jej praktycznie każdą wolną chwilę. Spotkanie z muzyką zaczęłam w szóstej klasie, gdy w telewizji usłyszałam pewna piosenkę, potem moje hobby rozwijało się w  nadzwyczajnym tempie .O dziwo, zaczęły mnie interesować prekursorzy heavy metalu : Motley Crue, Iron Maiden, Megadeth, Alice Cooper, Nirvana. Powoli przerzucałam się z  rocka alternatywnego na cięższe brzmienia , chociaż  z początku nie było łatwo. Niektóre kawałki były za mocne w innych wokal nie taki, więc musiałam się wsłuchać i zastanowić .Po głębszym rozpoznaniu można było się zakochać w utworach, które z początku wydawały się zwykłym „łomotem”. Obecnie „siła” muzyki wcale mi nie przeszkadza, słucham Symfonicznego Black Metalu, Doom Metalu, Gotyk Metalu... a nawet  Dark Ambientu. Niewtajemniczeni rzadko słyszą różnicę pomiędzy tymi gatunkami. Takie fascynacje muzyczne dostarczają silnych doznań, teksty są inteligentne, nie dotyczą tylko miłości. Zespoły te wybrały nietypowy image. Są barwne, czerń też może być barwna, i ekscentryczne. Wszystkie ich koncerty przypominają spektakle, muzycy ścigają się w efektach specjalnych, Tommy Lee z Motley Crue gra do góry nogami, zawieszony w wielkiej klatce obracającej się u sufitu. Można powiedzieć, że  heavy-metalowcy są eksperymentatorami poszukującymi nowych środków wyrazu. Apocalyptica wprowadziła zaskakujący klasyczny instrument: wiolonczele o pięknym niskim brzmieniu. Trzy wiolonczele grające Metallicę zaskakują. Inni np. czeski black-metalowy Ador Dorath wykorzystuje sopran w połączeniu z growlem. Ekscentryczne stroje, skóry, efekty to tylko dodatek w sumie mało  znaczący, liczy się muzyka.

 

 

 

Escape The Fate                                                       Apocalyptica

Cradle Of Filth