Miasto 44

Film nie tylko dla tych, którzy lubią historię, czyli kolejny raz oglądamy „Miasto 44”

O filmie Jana Komasy, którego premiera miała miejsce w 2014 roku, słyszeli pewnie nie tylko kinomani. To dramat wojenny pokazujący fragment historii Polski – Powstanie Warszawskie wzbudzające do dziś wiele różnych, często skrajnych emocji i ocen.

A oto kilka wybranych opinii naszych gimnazjalistów – uczniów klas III:

Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że w Powstaniu Warszawskim brali udział niemal sami młodzi ludzie. Jestem ciekawy, czy we współczesnej młodzieży byłoby tyle determinacji i odwagi…

***

Najbardziej podobały mi się efekty specjalne – moim zdaniem nie różnią się pod względem poziomu od kina amerykańskiego. Film dobrze się ogląda i nie zgadzam się z opiniami, że jest efekciarski.

***

Niektóre sceny naprawdę mnie przeraziły. Na przykład moment, gdy główny bohater obserwuje śmierć matki i brata. Nic dziwnego, że potem nie mógł dać sobie rady psychicznie i pewnie stał się, mimo fizycznego ocalenia, kolejną ofiarą powstania.

***

Polecam wszystkim. Nawet tym, którzy nie lubią filmów historycznych. Ten jest bardziej o młodych i ich uczuciach, choć niewątpliwie, gdyby nie okrucieństwo historii byliby oni innymi ludźmi. Nie podobał mi się natomiast wątek miłosnego trójkąta. Super pomysł na wykorzystanie współczesnej muzyki!