wycieczka_warszawa

Jak "prowincja" zwiedzała stolicę?

 

Już jesteśmy z powrotem. Wczoraj 28. 10. 2010 roku  byliśmy na wycieczce w Warszawie. Obfitowała w atrakcje. Najpierw zwiedzaliśmy Pałac Kultury i Nauki. Tam mieliśmy okazję zobaczyć wystawę poświęconą Ziemi i ekologii. Potem z ostatniego piętra z tarasu widokowego podziwialiśmy panoramę miasta. Następnym punktem programu były Złote Tarasy, które pokrzepiły nas jedzonkiem. Nie mieliśmy kompleksów, w naszej stolicy tłok, bałagan, chaos wszystko rozryte tak, że nie można było przejść na drugą stronę ulicy. Lublin wydaje się być w tym zestawieniu miastem uporządkowanym i statecznym.

 

 Gotowi do zwiedzania...    Czy to my, czy nie my???

 W Sejmie RP    Orzeł na tle biało-czerwonej...

 

W Sejmie spotkaliśmy posłankę PO Panią Muchę oraz posła Kalisza, który zachwycił się urodą młodych lublinianek.  Największych przeżyć dostarczyło nam Muzeum Powstania Warszawskiego. Już pierwsze kroki były przejmujące.  Zewsząd dochodził dudniący odgłos serca. Od czasu do czasu mury drżały od wybuchów. Chodziliśmy wybrukowanymi zaułkami, w szczelinach murów zainstalowano typowe dla przedwojennej Warszawy fotoplastikony ze wstrząsającymi zdjęciami dokumentującymi eksterminację Polaków przez faszystowskie Niemcy. Urozmaiceniem były kartki z kalendarza, które rozmieszczono w różnych miejscach. Można było w ten sposób uzbierać wszystkie dni powstańcze od 1 sierpnia do 3 października, kiedy skapitulowało powstanie. 

 

 W Muzeum Powstania warszawskiego     W Muzeum Powstania Warszawskiego